Trudno znaleźć chętnych do pracy w call center? Voicetel was uratuje

Umówić wizytę u lekarza czy kosmetyczki, serwis auta, nocleg w hotelu czy kupić bilet do kina – wszystko mógłby załatwić za ciebie robot Dawida Wójcickiego z firmy Voicetel Communications.

Dzwonisz na infolinię, a odzywa się do ciebie bot? M.in. za tego typu technologiami stoi Dawid Wójcicki, absolwent Informatyki i Ekonometrii na Uniwersytecie Gdańskim, teraz prezes technologicznej firmy Voicetel Communications. Od 2016 roku jest notowana na rynku akcji NewConnect, stara się też o wejście na duży parkiet.

Wójcicki przekonuje usługodawców, że klientów świetnie obsłuży automatyczny asystent głosowy. Jego zdaniem, że takie roboty mogą zastąpić konsultantów infolinii czy pracowników obsługi klienta. Nie trzeba pisać, można rozmawiać.

Voicetel Communications dostarcza rozwiązania umożliwiające telefoniczną komunikację pomiędzy firmami a ich klientami. Produkty firmy wykorzystują opartą na algorytmach sztucznej inteligencji, zaprojektowaną przez Wójcickiego technologię  Brilliance, która nie tylko rozumie człowieka, ale też odczytuje jego intencje.

Jak tłumaczy Wójcicki, by taka obsługa była możliwa, konieczne jest połączenie kilku różnych technologii, w tym do syntezy i rozpoznawania mowy. Komunikacja jest możliwa w dwie strony, zarówno wtedy, gdy to my dzwonimy, by na przykład umówić się na przegląd auta, jak i gdy dzwoni do nas np. bank, by przypomnieć o spłacie rat kredytu.

Dawid Wójcicki

Zadanie Voicetel polega na tym, by robota skonfigurować tak, by pracował zgodnie z oczekiwaniami konkretnej firmy. Chodzi o to, by komunikacja była jak najbardziej naturalna. Na rynku są technologie, które potrafią wykonać część tego zadania i dokonać transkrypcji mowy na tekst (ma ją np. Google). Wójcicki idzie jednak dalej i stara się zapewnić klientom komfort obsługi telefonicznej na poziomie nawet wyższym niż rozmowa z konsultantem.

– Gdyby takiego robota „zatrudnić” na przykład w firmie ubezpieczeniowej, można go w łatwy sposób nauczyć, że jak klient zgłasza stłuczkę samochodu, to automat nie musi pytać, czy chodzi o szkodę komunikacyjną, a od razu pyta o numer polisy – mówi prezes.

Jak zaznacza, nie jest jego intencją, by ludzi zmylić i przekonać ich, że rozmawiają z żywym człowiekiem, a nie maszyną. – Chodzi o stworzenie w pełni automatycznego, wyspecjalizowanego, uprzejmego i kompetentnego asystenta. Dziś już nie mamy czasu na borykanie się z przeszkodami towarzyszącymi różnym kanałom obsługi klienta – mówi prezes.

Dodaje, że automatyzacji głosowej sprzyja też rosnący niedobór pracowników, którzy masowo uciekają z działu contact center.

Branż, które mogłyby korzystać z wirtualnych interakcji Wójcicki naliczył 18, jak placówki medyczne (jak pierwsze korzystają już z technologii), motoryzacja, salony fryzjerskie i kosmetyczne itp. Dzięki automatyzacji ci usługodawcy mogliby oszczędzić na kosztach pracy oraz polepszyć jakość i dostępność obsługi swoich klientów.

Według Wójcickiego, głosowi asystenci będą następną wielką rewolucją. – Nie zastanawiamy się już czy, ani jak będziemy rozmawiać z robotami, tylko na jak wiele tematów – przekonuje.

Czytaj dalej